Jak się pewnie domyślacie, byłam w kinie na filmie "Jak urodzić i nie zwariować".
Niebo się rozstąpiło, przeszły chmury a ja dziarskim krokiem...samochodu, udałam się na wyżej wymieniony film, żeby miło spędzić sobotnie popołudnie:).
Czego się spodziewałam i czy moje oczekiwania zostały spełnione?
Częściowo tak, aczkolwiek nie do końca.
Miałam ochotę się pośmiać, no i trochę mi się to udało, ale niestety- jak dla mnie, większość zabawnych scen jest zawarta w zwiastunie (spryciarze), więc film jako komedia- e e, sprawdza się dość kiepsko, ale ogólnie- może być, na pewno jako forma mile spędzonego popołudnia.
Poza tym wiadomo, że każdemu co innego się podoba, więc może kogoś z Was zachwyci, mnie aż tak nie zwalił z nóg.
Ale przechodząc już do zestawu:
Bluzka- Yessica at C&A
Spódnica- F&F
Buty- Alice Rossini, Ambra
Torebka- SH
Kolczyki- prezent od Najdzinki najdzinka.pinger.pl/

Bransoletki- SH
Pierścień- F&F %